Czy frankowicze muszą iść do sądu?

 

 

Otóż odpowiedź jest bardzo jednoznaczna. Żeby dyskutować o zapisach takiej umowy, podważać je lub coś w takiej umowie zmieniać, to jedyną właściwą instytucją jest sąd. Dostajemy zapytania od naszych klientów odnośnie tego, czy zaczekać, aż państwo wyda jakąś ustawę albo uchwałę. Nie należy czekać, to nie nastąpi, nie będzie takiej ustawy. Przez wiele lat frankowicze na nią liczyli, natomiast trzeba powiedzieć sobie jasno: właściwym miejscem do tego, żeby ustalić, czy państwa umowa z bankiem ma takie zapisy, które są niezgodne z prawem, jest właśnie sąd.

Warto dodać, że w 2018 r. został opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli, który przyglądał się sprawom związanym z kredytami frankowymi, właściwie to wnikliwie je analizował. Analizował ich przyczyny, skutki prawne i to, co z takimi umowami należy zrobić i jak postępować. I z raportu NIK-u bardzo jasno wynika, że żeby dyskutować o zapisach umownych, należy zwrócić się do sądu. W związku z powyższym nasze państwo daje nam takie narzędzia, jakim są niezawisłe sądy. Dlatego zachęcamy Państwa bardzo serdecznie, żeby kontaktować się w sprawie swojej umowy z nami. My będziemy mogli pomóc Państwu ocenić, czy dana umowa zawiera różnego typu zapisy i czy podlega pod taką procedurę. I jeżeli tak będzie, to zdecydowanie będzie to umowa do postępowania sądowego.