Dlaczego frankowicze przegrywają w sądach?

Zaciągnięte w latach 2000-2010 kredyty we frankach szwajcarskich kusiły niską ratą, która była decydującym czynnikiem dla wielu ich zwolenników. Jak z czasem okazało się, że była to decyzja, której do dziś wielu kredytobiorców żałuje, ponieważ opłaty wzrosły rażąco nadwyrężając zaufanie do systemu bankowego. Osoby, które padły ofiarą tych umów czują się pokrzywdzone i rozpoczynają walkę z bankami, których ofiarami się stały.

Coraz częściej można usłyszeć o rozpatrzonych pozytywnie na rzecz kredytobiorców wyrokach sądowych, które orzekają o uznaniu umowy za nieważną lub całkowitym odfrankowieniu kredytu. Należy mieć jednak na uwadze, że są to osoby, które powierzyły swoją sprawę specjalistom, którzy mają doświadczenie w tego typu pozwach. Jest to kluczowy czynnik, od którego zależy skuteczne reprezentowanie interesów Klienta, co za tym idzie – możliwy sukces odniesiony na sali sądowej. Dlaczego mimo tego słyszymy o kredytobiorcach w walucie franka szwajcarskiego, którzy przegrywają?

Dlaczego frankowicze przegrywają w sądach?

Zdarzają się sytuacje, w których kredytobiorcy, mimo zasięgnięcia pomocy w kancelarii prawnej, nie otrzymali wyroku, którego oczekiwali i zwyczajnie swoją sprawę przegrali. Podstawowym czynnikiem, o którym wspominaliśmy, jest wybranie odpowiedniego specjalisty jako swojego pełnomocnika, który w imieniu osoby, która czuje się pokrzywdzona skutecznie poprowadzi sprawę. Najważniejszą kwestią jest doświadczenie i wiedza wybranego przez nas prawnika. Ważne, by doskonale znał się na prawie bankowym i posiadał odpowiednie kwalifikacje. Należy zatem pamiętać, by wybór pełnomocnika nie był przypadkowy, ale dokładnie zweryfikowany.

Częstym powodem przegranych w sądzie spraw jest także nie dość szczegółowa dokumentacja, na której opiera się pozew. Takie zaniedbanie ze strony prawnika może skutkować zamknięciem sprawy z powodu niewiarygodnych lub niedokładnych obliczeń kwot, które określają wysokość roszczenia należnego pokrzywdzonym kredytobiorcom.